„Odbyłem praktyki zawodowe w hotelu „Pod Jedlami” w Wiśle. Było fantastycznie, lepiej być nie mogło, pracowałem z bardzo fajnymi ludźmi, miałem z nimi bardzo dobry kontakt. Hotel, który wybrałem był taki jak sobie wymarzyłem- ogromny, z restauracjami, były 2 sale konferencyjne… Najlepsze było to, że pracowałem na różnych stanowiskach pracy. Przed wyjazdem kierowniczka praktyk powiedziała, że zaprasza mnie za rok na praktykę, a po ukończeniu szkoły do pracy, jeżeli miałbym ochotę. Bardzo chciałbym tam pracować…
Piotr Dalach
„…Bardzo mi się tam podobało. Gdy byłyśmy sie pożegnać w ostatni dzień, każdy się pytał czy przyjedziemy za rok? Myśmy mówiły, że tak. Gdy każdy nas przytulał, to z żalu, że trzeba odjeżdżać popłakałam się, Kornela też. Było nam smutno, że tak ten miesiąc zleciał. Od pana Adama (kierownika F&B) dostałyśmy propozycje pracy na wakacje, z której bez wahania skorzystamy. Zapomniałam dodać, że przeszłyśmy szkolenie z innymi pracownikami hotelu z kategorii ,,Win Austriackich”, gdzie mieliśmy do degustacji 25 ich rodzajów, każde z nich miało inną barwę a także smak i gęstość. Było bardzo ciekawie. Kończąc chciałam dodać, że w przyszłym roku również pojadę tam na praktyki, i mam nadzieje, że pojedzie nas tam więcej osób z naszej klasy.
Lidia Gadzina
„…W przyszłym roku, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem też tam pojedziemy. Znowu „odpoczniemy” sobie miesiąc. Nauczyłam się wiele i wiem, że to chciałabym robić w życiu. Zawód hotelarza jest bardzo fajny. Tak na lekcjach nie dostrzegałam tego bo jak na razie to tylko teoria, ale jednak wszystko trzeba przeżyć samemu. Muszę tylko podszkolić języki.”
Kornelia Białkowska
„Praktyki odbyłem w hotelu Vestina*** w Wiśle. To były moje pierwsze praktyki i uważam je za bardzo udane. Cieszę się, że wybrałem to miejsce. Już na zdjęciach w Internecie hotel przypadł mi do gustu. Gdy wszedłem do środka i zobaczyłem go od wewnątrz to od tego momentu wiedziałem, że będzie fajnie, nie myliłem się. (…) Recepcjonistek było 3, najmłodsza była najlepsza. Jeśli chodzi o kucharki, były miłe i świetnie gotowały! Naprawdę świetnie!(…) W weekendy wybieraliśmy się wszyscy praktykanci w miasto do centrum Wisły pozwiedzać, porozmawiać, zjeść coś góralskiego i oczywiście co najważniejsze spotkać Adama Małysza:) Lecz w grupie nie trafiliśmy na niego, udało mi się złapć go samemu i miałem to szczęście bo dostałem autograf.
Rafał Chat
„…Atrakcjami, z których mogliśmy korzystać były sauna, jacuzzi i grota solna. Szkoda, że się skończyło, było naprawde super.(…) W technikum największym i najmocniejszym plusem są PRAKTYKI. Uczniowie liceum, nawet najlepszego, nie mają żadnego plusa, który mógłby się równać z miesiącem naszej „pracy”:)
Małgorzata Wańko
„… Kierunke nauki, który wybrałam bardzo mi się podoba i na praktykach miałam możliwość konfrontacji teorii z praktyką, obsługiwałam stypę, wesele, poprawiny i urodziny. Była tez w kuchni, na zmywaku, na recepcji…”
Marzena Błaszczyszyn
„…Sporo nauczyłam się na kuchni. Obsługiwałam wesele, bankiet, konferencję, nakrywałam do stołów- to pozostanie mi długo w pamięci. Fajnie były również wieczory, gdy mogłyśmy ze sobą porozmawiać, powygłupiać się…”
Magdalena Kamińska
„…Większość czasu spędzałam na zmywaku oraz pomagałam w kuchni. Bywało też tak, że chodziłam do innego hotelu „Carina”, który należał do tych samych właścicieli. ..”
Magdalena Dedjo
„….Ośrodek bardzo przypadł mi do gustu. Podobało mi się w nim dosłownie wszystko! Klmiat, ludzie, pyszne jedzenie, wspaniali goście, z którymi bardzo dobrze się rozmawiało. Reasumując, nie żąłuję decyzji o podjeciu praktyki w Skowronku, bez wahania powtórzyłabym praktyke i mam nadzieję, że za rok tez tam będę, aby pogłebiać swoją wiedzę hotelarską. Mam też pewność, że hotelarstwo to jest to, co chcę robić w życiu
Marta Szulc
„…W pralni było fajnie, podobało mi się maglowanie serwetek, prasowanie fartuchów, nastawianei prania. (…) Najbardziej podobała mi się praca na wydawalni, było tam fajna atmosfera i bardzo miłe pracownice.(…) Pobyt na praktykach miło wspominam i nie mogę się doczekać nastepnych.”
Magdalena Piekarz
„…Praca była codziennie, co pozwalało nam się wiele nauczyć. Nie byłyśmy wykorzystywane do ciężkich prac, najczęściej sprzątałyśmy pokoje lub pracowałyśmy na wydawalni.(…) Jestem zadowolona z praktyk w tym obiekcie i wydaje mi się, że pojadę tam znowu za rok.”
Stankiewicz Anna
„…Pierwszego dnia wyglądałam bardzo elegancko, tak jak moje koleżanki, Pani kierowniczka rozdzieliła nas na stanowiska pracy- recepcję, kuchnie, pokoje oraz pralnię. Ja i Marcela trafiłyśmy na kuchnie. Drugi dzięn spędziąłm na restauracji do moich obowiązków należało czyszczenie baru, przypraników, cukierniczek, zmiana obrusów oraz układanie serwetek…”
Marta Krawczyk
„…Pierwszym stanowiskiem była recepcja, na której spędziałm pierwszy tydzień praktyki. Wykonywałam wszystkie powierzone mi zadania, w tym wpisywanie korespondencji do zeszytu…„
Joanna Maciniak
„…W trzecim tygodniu praktyk byłam na kuchni razem z Justyną. Czas płynął bardzo szybko, ponieważ i obowiązków było dużo więcej niż na wcześniejszych stanowiskach. Do naszych obowiązków należało obieranie w dużych ilosciach warzyw, ich obróbka, krojenie, tarcie kapusty itp. …”
Katarzyna Sołtys
„…W pierwszym tygodniu wraz z Aśką zostałyśmy przydzielone na recepcje. Aśka była od 8:00 do 14:00, ja natomiast od 14:00-17:00 czasami troszkę dłużej. Początkowo wydawało mi się to dość fascynujące stanowisko zważając, że nigdy nie miałam do czynienia z takiego typu miejscem. Pośród gości przeważała część obcokrajowców i chyba to było dla mnie ekscytujące. Pomyślałam ze wykarze się swoją wiedzą, jaka zdobyłam przez te dwa lata nauki... Pierwszego dnia zaczęłam od poznawania stanowiska pracy, więc od oglądania pokoi. W końcu standardowo zmieniałam pościel, ścierałam kurze w pokojach, myłam łazienki, znosiłam brudną pościel do pralnia itd. W zasadzie każdy z tych 5 dni wyglądał tak samo. Dodam, że pokojówki były dwie i każda z nich okazała się rewelacyjną osobą, mimo iż było ogrom pracy (bo nieraz musiałyśmy posprzątać 19-21 pokoi) to i tak żal było odchodzić…”
Skałka Kamila
„…Na pokojach byłam pod opieką Pani Jasi – przebierałam pościel, wycierałam kurze, odkurzałam…”
Justyna Janos
„…Gdy odebrałam pierwszy telefon na recepcji byłam bardzo zdenerwowana, ale poradziłam sobie, następne telefony już nie były takie straszne. Dzięki ćwiczeniom, które robiliśmy na lekcjach organizacji z odbieraniem telefonów wiedziałam, co mam mówić i jak się zachować….”
Marcelina Czop
„…Na recepcji poznałyśmy wszystkie dokumenty hotelowe oraz procedurę rezerwacyjną, nauczyłam się kodowac karty do pokoi. Przełamałam strach przed odbieraniem telefonów , chociaż niestety wszystkie telefony dotyczące rezerwacji przekazaywałyśmy Pani Juli. (…) Hotel polecam z całego serca dla praktykantów i wczasowiczów.”
Joanna Gucwa
„…Jak zrobiłyśmy to, co nas należało to mogłbyśmy korzystać za darmo z atrakcji hotelowych- basenu, jacuzzi, sauny, siłowni i bilarda”
Karolina Czupkiewicz
„…Podczas odbywania praktyki pracowałam na różnych stanowiskach. Najbardziej podobała mi się praca na recepcji, ponieważ nauczylam się przyjmować rezerwację przez telefon oraz miałam kontakt z ludźmi z różnych krajów. Przydzielono mnie także do przygotowania oraz podawania posiłków. Nauczyłam się wielu rzeczy, które przydadzą mi się w poźniejszej karierze zawodowej. Pracownicy obiektu stanowią bardzo dobry i zgrany zespół, wrócę tam za rok …”
Martyna Knurowska
„…Swoją praktykę zawodową odbywałam w hotelu Floryda, pierwszego dnia bardzo się bałam czy podołam, ale nie było źle. Pracownice hotelu przywitały nas bardzo serdecznie, zapoznały z regulaminami oraz naszymi obowiązkami, oprowadziły po hotelu. Pierwszy tydzięn spędziąłm na recepcji odbierałam telefony z rezerwacjami, wystawiałm faktury oczywiście wszystko pod czujnym okiem Pań recpecjonistek…”
Sandra Sztogryn
„…Na recepcji glównie odbierałam telefony, kserowałam, wystawiałam paragony, uzupełniałam książke meldunkową. W biurze moja praca opierała się na porządkowaniu dokumentów, wystawianiu faktur, robieniu raportów, wysyłaniu zaproszeń do firm…”
Agnieszka Drążek
„…Moim najczęstszym miejsce praktyk była sala i pokoje. Sprzątałem, odkurzałem czyli robiłem wszystko co należy do obowiązków pokojowej, szykowałem salę na wesele.”
Arkadiusz Rudzki
„…Gdy pierwszy raz weszłam do środka Villi byłam zdenerwowana, zdezorientowana i skrępowana, ale okazało się, że całkiem niepotrzebnie. Właściciele hotelu okazali się bardzo mili….Przez 4 tygodnie bardzo dużo się nauczyłam i dowiedziałam. Teraz wiem, że profil hotelarski to moja przyszłość…”
Anna Wróbel
Zebrała: mgr B. Maroszek